O maturze z religii

Dobry wieczór.

Jednak piszę. PiS postanowił dać możliwość zdawania matury z religii jako przedmiotu nieobowiązkowego. Podniosło się larum, które jest zrozumiałe tylko przy założeniu, że ci, co podnoszą to larum, mają wściekłe ratlerki zamiast mózgów. Ale to założenie nie wydaje się jakoś szczególnie naciągane. Czytaj dalej

Cel uświęca środki. W obronie deontologizmu

Dobry wieczór.

Lubię hejt. Również (nie: „nawet” i nie: „zwłaszcza”) ten wymierzony w siebie. Tym natomiast, czego nie lubię, jest publikowanie go w miejscach niedostępnych publicznie, bez żadnego komentarza na niniejszym blogu. Na przykład na zamkniętych grupach facebookowych. Jak mam się odnosić do czegoś, czego źródła nie zobaczą moi Czytelnicy, nawet jeśli im je podlinkuję? Czytaj dalej