Wszystkie wpisy, których autorem jest Skorpion

Cienka linka prawa własności

Dobry wieczór.

Ostatnio miejsce pewne zdarzenie. Otóż właściciel drogi, przez którą regularnie przejeżdżali nastolatkowie na skuterach, zdenerwował się, ostrzegł ich raz i drugi, a następnie rozwiesił wzdłuż drogi stalową linkę, której nie zauważył jeden z nastolatków, w następstwie czego ledwo uratowano jego życie, a teraz trwa walka o uratowanie jego głosu. Rzecz niezwykła: kazus, w którym występuje właściwie (z libertariańskiego punktu widzenia) tylko problem granicy dysponowania swoją własnością, podzielił libertarian.

Czytaj dalej

Paradna trzynastka

Dobry wieczór.

3 czerwca ulicami Warszawy przeszła Parada Równości. Przez moment wahałem się, czy w niej nie uczestniczyć. Ostatecznie mnie tam nie było z powodów logistycznych. To dało mi jednak czas na analizę postulatów organizatorów tego przemarszu. Czytaj dalej

Do Dudy z takim Prawem (i Sprawiedliwością)!

Dobry wieczór.

Sąd Najwyższy zakwestionował prawo Andrzeja Dudy do ułaskawienia Mariusza Kamińskiego przed jego skazaniem. W odpowiedzi Kancelaria Prezydenta ustami rzecznika prasowego Krzysztofa Łapińskiego stwierdziła, że Sąd Najwyższy nie miał prawa wypowiadać się w kwestiach prerogatyw wynikających z Konstytucji. W sieci, oczywiście, zawrzało. Czytaj dalej

Po co kupuję „Detektywa”?

Dobry wieczór.

Nie dalej jak wczoraj kupiłem sobie czerwcowy numer miesięcznika „Detektyw”. Taki mają cykl wydawniczy, że prawie każdy numer ukazuje się, zanim rozpocznie się przypisany do niego nominalnie miesiąc, a ja kupuję to czasopismo regularnie i raczej nie czekam, aż zniknie z kiosków. Można tu zadać pytanie, po co to robię? Czytaj dalej

Publiczne łoże

Dobry wieczór.

Prezydentem Republiki Francuskiej został Emanuel Macron. Z jednej strony wcale mnie nie cieszy taki wynik, zwłaszcza drugiej tury. Z drugiej strony, zważywszy na to, że ustępującym Prezydentem był Francois Hollande, trudno było oczekiwać pogorszenia sytuacji.

Czytaj dalej

Wojna polsko-tuska

Dobry wieczór.

Przepraszam, że nie pisałem w poprzedni weekend, ale miałem klasyczny problem typu „skorpionosiołkowi w żłoby dano”. Za dużo zbyt gorących tematów naraz. Za to teraz można nieco chłodniej. Czytaj dalej