Archiwa kategorii: Ekonomia

Po co kupuję „Detektywa”?

Dobry wieczór.

Nie dalej jak wczoraj kupiłem sobie czerwcowy numer miesięcznika „Detektyw”. Taki mają cykl wydawniczy, że prawie każdy numer ukazuje się, zanim rozpocznie się przypisany do niego nominalnie miesiąc, a ja kupuję to czasopismo regularnie i raczej nie czekam, aż zniknie z kiosków. Można tu zadać pytanie, po co to robię? Czytaj dalej

Akumulacja kapitału

Dobry wieczór.

Aby możliwy był rozwój technologiczny, konieczne są inwestycje. To ludzie na ogół bezproblemowo rozumieją. Aby takie inwestycje były możliwe na odpowiednio szeroką skalę, potrzebna jest względnie powszechna możliwość akumulacji kapitału. Tego już ludzie nie rozumieją. Czytaj dalej

BBB+

Dzień dobry.

Agencja ratingowa Standard & Poor’s obniżyła rating kredytowy III Rzeczpospolitej (nie „Polski”, ponieważ ten rating, a właściwie po naszemu ocena, dotyczy wypłacalności obligacji, a te emitowane są przez państwa, ale nigdy przez kraje) i zmieniła prognozę na negatywną. Czytaj dalej

Jak się nie obrócisz, zawsze Duda z przodu

Dzień dobry.

Przede mną trudny wybór. Ideologicznie jestem blisko prawicowca (ale w klasycznym rozumieniu), czy też blisko leseferysty (aż sam nie wiem, którego z tych określeń lepiej używać: pierwsze jest rozumiane na ogół opacznie, drugie wcale). Z tego powodu wcale nie jest mi łatwo poprzeć Andrzeja Dudę, kandydata bardzo lewicowego, wysuniętego przez Prawo i Sprawiedliwość, najbardziej lewicową partię w obecnym polskim parlamencie.

Ale gdy tylko sobie zestawiam kandydatów z II tury, to wychodzi jak w tytule. Niekiedy remis, w innym przypadku na korzyść Dudy. Dlatego prawdopodobnie zbiorę się w niedzielę i zagłosuję. Oddam głos na Andrzeja Dudę, którego program wcale mi się nie podoba, ale wcześniej spróbuję do tego przekonać Państwa, którym zapewne program Andrzeja Dudy także się nie podoba. Argumentów za takim głosem jest aż nadto. Czytaj dalej

Zakazać, żeby zmusić

Dobry wieczór.

Chciałem w tym tygodniu przypieprzyć się do serii antywolnorynkowych obrazków, jaka obiegła ostatnio cały Internet, ale zostałem uprzedzony. I bardzo dobrze, bo daj mi Boziu, żebym umiał pisać tak, jak tamten facet.

(Gwoli uczciwości muszę powiedzieć też, że zazdroszczę autorce obrazków umiejętności rysowniczych; jednakże jeśli ceną za nie ma być taka głupota, jaka uwidacznia się w puentach i przesłaniach tych rysunków, to podziękuję). Czytaj dalej

Co to jest „bogactwo”?

Dobry wieczór.

Przedsiębiorcy to jednak klawy ród. W każdym razie docenić pracę umieją (nie należy mylić pracy z siedzeniem w domu na zwolnieniu lekarskim, które w naszej rzeczywistości jest podstawą do wypłacania pensji, mimo że płatnikowi tej pensji nie przynosi to żadnej korzyści) i doczekałem się pod poprzednią notką paru podziękowań. A dziś ktoś nawet przesłał mi kawałek Bitcoina, co mnie bardzo cieszy i za co dziękuję (adres: 19qAqUFu9MrsPUBsBLyzSg2eMvUnKsHxpu, gdyby ktoś chciał pójść w ślady). Czytaj dalej