Archiwa kategorii: Język

Semantyczna rola wulgaryzmów

Dobry wieczór.

Byłem kiedyś świadkiem następującej sytuacji: grafik komputerowy pokazywał potencjalnemu klientowi projekty strony WWW, a klient je oglądał, by wybrać któryś dla siebie. Najbardziej spodobał mu się jeden, jednakże nie w stu procentach, bo…

Czytaj dalej

Krótki słowniczek libertarianina

Dzień dobry wieczór.

Wyjaśnienie nielibertarianom postulatów libertariańskich napotyka często na problemy natury pojęciowej. Używane przez nas terminy znaczą dla innych ludzi coś innego. Nie miejsce tu i czas na rozważanie, dlaczego tak jest, spróbuję po prostu wyjaśnić kilka najważniejszych pojęć, a przede wszystkim pokazać, co czym nie jest z punktu widzenia libertariańskiej doktryny.

Wybierając poniższe, najważniejsze moim zdaniem, pojęcia, kierowałem się swoim doświadczeniem z dotychczasowego prowadzenia dyskusji. Być może poniższa lista nie wyczerpuje wszystkiego, co istotne. Dopuszczam też myśl, że między libertarianami mogą występować subtelne różnice dotyczące tych pojęć (dla niektórych agresją jest każda przemoc fizyczna i libertarianizm zakazuje inicjacji agresji, dla innych agresją jest tylko inicjacja przemocy fizycznej i libertarianizm zakazuje agresji), ale tego typu niuanse można dosyć łatwo poprzestawiać sobie w poniższych wyjaśnieniach dla własnych potrzeb. Ufam, że co do clou, czyli przytoczonych przykładów z języka potocznego, które nie łapią się do libertariańskich definicji, panuje konsensus. Czytaj dalej

O pewnym cytacie

Dobry wieczór.

Nie napiszę o samolocie rozbitym na Ukrainie. Nie – bo nie. Przedstawiono już na ten temat niemal każde możliwe stanowisko, myślący ludzie wiedzą, jak tę całą publicystykę czytać i jak wyciągać wnioski, innych ludzi informuję, że trafili pod zły adres wchodząc na ten blog. Czytaj dalej

Feministra

Dobry wieczór.

Wybór obszaru zainteresowań feminizmu, w którym ideologia ta najjaskrawiej ukazuje swoją głupotę, jest zadaniem znacznie trudniejszym niż wybór dobrego kandydata do Parlamentu Europejskiego. O ile liczba kandydatur może być zbliżona, o tyle w przypadku Parlamentu Europejskiego na poważne rozpatrzenie zasługuje kilkanaście procent (Kongres Nowej Prawicy w całości oraz jakaś jedna trzecia Ruchu Narodowego, która zostaje po odsianiu narodowych socjalistów), a w przypadku feminizmu – wszystkie. Czytaj dalej