Archiwa kategorii: Libertarianizm

Paradna trzynastka

Dobry wieczór.

3 czerwca ulicami Warszawy przeszła Parada Równości. Przez moment wahałem się, czy w niej nie uczestniczyć. Ostatecznie mnie tam nie było z powodów logistycznych. To dało mi jednak czas na analizę postulatów organizatorów tego przemarszu. Czytaj dalej

Dylemat etyczny

Dzień dobry.

NAP (Non-Aggression Principle, zasada nieagresji) to idea tak prosta, że aż budzi niesamowite kontrowersje. Mówi ona tyle, że nie wolno inicjować przemocy wobec drugiego człowieka, można jej użyć dopiero w ramach obrony przed doświadczaną przemocą. Czytaj dalej

Semantyczna rola wulgaryzmów

Dobry wieczór.

Byłem kiedyś świadkiem następującej sytuacji: grafik komputerowy pokazywał potencjalnemu klientowi projekty strony WWW, a klient je oglądał, by wybrać któryś dla siebie. Najbardziej spodobał mu się jeden, jednakże nie w stu procentach, bo…

Czytaj dalej

Bajka o machinie państwowej co ze smogiem walczyła

Dobry wieczór.
Tematem dnia – a właściwie kilku, niekoniecznie występujących po sobie dni – jest od jakiegoś czasu smog. Zaczęło się to ze dwa tygodnie temu, nie pisałem w zeszły piątek, bo chciałem zobaczyć, co też nasze władze zamierzają z tym zrobić. Czytaj dalej

Stowarzyszenie Libertariańskie działa!

Dobry wieczór.

Miło mi poinformować wszystkich, którzy zachowują sensowny dystans od mediów głównego i nieco mniej głównego nurtu, zatem jeszcze tego nie wiedzą, że Stowarzyszenie Libertariańskie istnieje i działa! Czytaj dalej

Teatrzyk kukiełkowy

Dobry wieczór.

Błagam, niech ktoś mi powie, że to, co obserwuję na co dzień, to tylko jakiś teatr, przedstawienie, z którego niedługo będzie można wyjść i obudzić się w normalności. Czytaj dalej

Ile pieniędzy zabiera rząd?

Dobry wieczór.

Każdy ogarnięty człowiek, który ma pieniądze, zdaje sobie sprawę, że rząd mu część tych pieniędzy zabiera (czy popiera to czy nie, to inna sprawa). Musi to robić, żeby istnieć: Margaret Thatcher już przyznała, że rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy, a jego funkcjonowanie kosztuje. Piastowała wtedy funkcję Premiera Wielkiej Brytanii, więc chyba wiedziała, co mówi. Jednak skala tego zaboru jest dużo większa niż prawdopodobnie ktokolwiek z nas na co dzień sobie wyobraża. Czytaj dalej