Po zamachu w Nicei

Dobry wieczór.

Tydzień temu nie pisałem, bo mi się nie chciało i nie wiedziałem, o czym. Zresztą strata chyba niewielka, bo nikt się o wpis nie upomniał, podobnie jak przedwczoraj. Zbierałem się, żeby skomentować zamach, ale nie bardzo wiedziałem, jak. Czytaj dalej

Fajnizm

Dobry wieczór.

Ostatnio poznałem słówko: „fajnizm”. Człowiekowi chodziło o to, że on chciałby, żeby generalnie było fajnie, i na tej podstawie zbudował ideologię zahaczającą o politykę. Dziwił się, że był za to atakowany, bo przecież generalnie dobrze, jeśli jest raczej fajnie niż niefajnie, prawda? Czytaj dalej

Oferta dla wolnościowców

Dobry wieczór.

Przepraszam, że tydzień temu nie pisałem. Jakoś tak weekend się rozszedł, sporą jego część spędziłem zresztą w Outernecie. Ale odkąd ostatnio pisałem, zauważyłem, że w Polsce pojawiła się ciekawa oferta dla wolnościowców. Czytaj dalej

O maturze z religii

Dobry wieczór.

Jednak piszę. PiS postanowił dać możliwość zdawania matury z religii jako przedmiotu nieobowiązkowego. Podniosło się larum, które jest zrozumiałe tylko przy założeniu, że ci, co podnoszą to larum, mają wściekłe ratlerki zamiast mózgów. Ale to założenie nie wydaje się jakoś szczególnie naciągane. Czytaj dalej

Cel uświęca środki. W obronie deontologizmu

Dobry wieczór.

Lubię hejt. Również (nie: „nawet” i nie: „zwłaszcza”) ten wymierzony w siebie. Tym natomiast, czego nie lubię, jest publikowanie go w miejscach niedostępnych publicznie, bez żadnego komentarza na niniejszym blogu. Na przykład na zamkniętych grupach facebookowych. Jak mam się odnosić do czegoś, czego źródła nie zobaczą moi Czytelnicy, nawet jeśli im je podlinkuję? Czytaj dalej

Cotygodniowy blog polityczny

%d bloggers like this: