Polacy gorszego sortu

Dobry wieczór.

Kaczyński swoimi słowami rozpętał awanturę jak nie przymierzając Korwin-Mikke. Schemat też ten sam: przeinaczenie kontekstu przez obiektywne inaczej media podchwycone przez niezbyt lotny motłoch.


Żeby było jasne: motłochowi nie mam za złe. W natłoku informacji lepiej się przyswaja to, co krótkie, zwięzłe i pasuje do już wyrobionego światopoglądu. Mediom mam natomiast cholernie za złe, że wykorzystują to zjawisko do ogłupiania ludzi. Bo forsowanie swojej linii programowej to jedno, ale mówienie, że walczy się o demokrację metodą podkopywania autorytetu partii, która wygrała demokratyczne wybory przewagą bez precedensu to zupełnie inna sprawa.

Wolałbym w mediach rzetelną (podkreślam: rzetelną!) debatę na temat: co jest demokratycznym rozwiązaniem sytuacji, w której 80% ludzi chce dyktatury? Nawet brak konkluzji będzie cenny, bo pokaże, na czym polega absurd obecnej sytuacji.

A polega on na tym, że PiS nie ma mandatu do jedynowładztwa państwem, ponieważ głos nań oddało niecałe 20% uprawnionych do głosowania. Tako rzecze KOD i macie ich słuchać, bo zgromadzili na ulicy 50000 ludzi, a to przecież tłum (którego udział procentowy, a właściwie promilowy, w ogóle uprawnionych do głosowania, jest jakoś dziwnie przemilczany).

Nie wiem, czego oni bronią, ale na pewno nie demokracji. Tzn. czego bronią prowodyrzy, to wiem: własnych stołków i wartości własnych mniej lub bardziej formalnych koneksji. Ale poza takimi interesownymi na marszu było przynajmniej drugie tyle ludzi, którzy przyszli chyba tylko po to, żeby sobie pokrzyczeć przeciwko Kaczyńskiemu, bo to trendy. Albo są tak otumanieni, że naprawdę wierzą, że bronią demokracji.

I z dumą wrzucają hasztagi #JeSuisGorszegoSortu.

O nich chętnie powiedziałbym „Polacy gorszego sortu”, ale bez obawy: Kaczyński tego nie zrobił. Z prostego powodu: kryterium mojej oceny jest spójność poglądów, a kryterium Kaczyńskiego najwyraźniej patriotyzm. I to pojmowany z jego lewicowo-bogoojczyźnianej perspektywy, czyli dobra państwa i narodu, a niekoniecznie kraju.


Przy okazji niektórzy się przyczepili, że Kaczyński powiedział to tak naprawdę o PiS-owcach, ze szczególnym uwzględnieniem Prezydenta Dudy, ponieważ mówił o podkopujących dobre imię Polski w zagranicznych mediach i uczciwie trzeba przyznać, że przed objęciem władzy PiS-owcy to robili.

Tylko wytłumaczcie mi, co trzeba mieć w głowie, żeby jednocześnie zwalczać PiS, być dumnym z należenia do grupy ludzi nazwanych „Polakami gorszego sortu” przez Kaczyńskiego i jednocześnie uważać, że PiS-owcy należą do tej samej grupy?! Są chyba jakieś odmiany masochizmu, w których przyjemność sprawia poniżanie się intelektualne, i nawet są one nieszkodliwe w czterech ścianach, ale przy całym swoim libertarianizmie jestem chyba jednak zbyt konserwatywny na tego typu coming out. Może za kilka lat.

Kaczyński bynajmniej się ze swoich słów nie wycofywał. Dziennikarza, który go do tego namawiał, spytał uprzejmie, czy akowcy i gestapowcy byli ludźmi jednego sortu.

Oczywiście gryzipiórkom Kaczyński znów pomylił się z Korwin-Mikkem, bo przekręcili jego słowa bardzo po mikkowsku: Kaczyński nazwał ich gestapowcami (podczas gdy w rzeczywistości tylko pokazał, że istnieją ludzie różnego sortu, podając przykład skrajny, bo na takim lepiej widać). Ale coś chyba w mózgownicach drgnęło, bo dumne hasztagi #JeSuisGestapo się jakoś nie pojawiają.

I teraz, na chłodno, zupełnie poza kontekstem, proszę o odpowiedź na pytanie Kaczyńskiego: byli czy nie byli? Jeśli ktoś uważa, że byli, to nie mamy o czym rozmawiać: rozwalający demokrację PiS-owcy są politykami dokładnie tego samego sortu, co wcześniejsi PO-wcy, z definicji, należy więc dokładnie tak samo reagować na wszystko, co robią.

A jeśli uważasz, że byli, to dostrzeżże, że podział ludzi na lepszy i gorszy sort może przebiegać według nieco innych kryteriów niż te, które akurat Twoim zdaniem są właściwe. I że są kryteria, według których to Ty (a także i ja) jesteśmy gorszego sortu. I że takie różnicowanie kryteriów według tego, czy się z nimi zgadzasz czy nie, albo do którego sortu Cię zaliczają, nie świadczy o Tobie najlepiej.


Zwłaszcza jeśli parę zdań później mi powiesz, że walczysz z PiS, bo nie po to za PO wywalczono wolność głoszenia opinii (szkoda, że tylko takich głupich: o wolność głoszenia opinii godzących w Prezydenta proponuję spytać twórcę strony AntyKomor).

Mam jakiś problem z synchronizacją bloga z facebookiem. Dzisiejszy post zamieszczę ręcznie, kolejne mogą się nie pojawiać, stąd zachęcam do regularnego zaglądania na bloga.

Do napisania za tydzień. Miłego weekendu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *