Prawo serii

Dobry wieczór.

demotywator_seriaDziś trochę luźniejszy wpis, bo jednak ludzka tolerancja na wszechobecne, arbitralne zaliczanie do praw człowieka prawa do niepodleganiu karze śmierci, prawa do wyżywienia, prawa do swobodnego dostępu do dóbr kultury, połączona z arbitralnym zaliczaniem do ludzi morderców, gwałcicieli czy socjalistów, ma swoje granice. Moje jako czytelnika i piszącego, a Państwa zapewne także.


Prawo serii mówi, że każda seria kiedyś się kończy. Oczywiście jest to prawo nieformalne, a nie żadna zasada naukowa. Niemniej jakoś ludzie w to wierzą. A co dziwniejsze: to często faktycznie działa.

Jakoś tak mnie naszło z okazji tego, że Polska (jeszcze) lideruje swojej grupie eliminacyjnej. Umieściłem powyżej demotywator, jaki od jakiegoś czasu krąży po Internecie. Pragnę jednak zauważyć, że seria nigdy nie wygranych meczów piłkarskich Polski z Niemcami jest znacznie dłuższa (pomijając jakieś epizody w reprezentacjach olimpijskich). I to niezależnie od tego, jak liczyć NRD, RFN, a nawet III Rzeszę.

Przyznam szczerze, że jako kibic piłkarski nie boję się porażki w jutrzejszym meczu. Nie boję się, bo jestem na nią po prostu mentalnie gotowy. Ot, zero, którego wpisanie do tabeli jeszcze przed rozpoczęciem zmagań przyszło mi równie łatwo, co wpisanie kompletu punktów z Gibraltarem. Z założeniem, że decydujące będą tak naprawdę pojedynki z pozostałymi rywalami.

Tak naprawdę znacznie bardziej boję się zwycięstwa Polski z Niemcami. A nawet nie tyle samego zwycięstwa, ile tego, że w tej euforii, jaka po tym zapanuje, wszyscy jakoś przeoczą, że tutaj Polacy w ostatniej minucie stracą bramkę i zamiast zremisować przegrają ze Szkocją, tutaj w ostatniej minucie wypuszczą Gruzinów na remis

I całe zwycięstwo z Niemcami pójdzie się cudzołożyć, bo w pozostałych meczach (zaledwie dwóch), w typowo polskim stylu, zamiast 4 punktów, jakie mielibyśmy, gdyby mecze zakończyły się parę minut wcześniej, wywieziemy 1 punkt.

Tego się naprawdę boję. Bo to byłoby bardzo polskie.


Łatwo bowiem w tej ekscytacji zapomnieć, że choć Gibraltar to jedna z najsłabszych drużyn świata i grając z nią zainkasowaliśmy pewne 3 punkty za zwycięstwo, to ewentualne pokonanie Niemców jest warte dokładnie tyle samo: 3 punkty. Ani mniej, ani więcej. To nic, że to mistrzowie świata. I że w końcowym rozrachunku liczyć się będzie liczba punktów, a to, z kim zostaną zdobyte, będzie miało drugorzędne znaczenie. Nie „żadne”, ale właśnie drugorzędne.

Może to nie jest sprawiedliwe społecznie. Tego nie wiem, bo roztrząsanie zgodności poszczególnych reguł z zasadami, które są jednocześnie głupie i szkodliwe moralnie, nie należy do moich pasji.

A nasi uwielbiają, gdy już staną się medialnym faworytem, gubić punkty w głupi sposób. Z litości nie przytoczę konkretnych przykładów. To nas odróżnia, niestety na minus, od drużyn, które na papierze są słabsze może od naszej, ale za to potrafią wykazać się większą solidnością.

Niemcy to Niemcy. Zagrają konsekwentnie, ich stać na wygranie grupy nawet w razie dwóch porażek z Polską – co oczywiście jest wielce nieprawdopodobne – albo na przegranie jej tylko z Polską i wejście z hukiem do mistrzostw i tak. Jeśli osiągniemy z nimi zwycięstwo, oni sobie z tym poradzą. Tego jestem pewien.

Natomiast nie jestem pewien, czy Polacy by sobie z tym zwycięstwem poradzili.

Oczywiście: będę trzymał kciuki za to, żeby móc się przekonać, że jestem w błędzie.


Z innej beczki: Państwo, którzy wysyłali SMS celem wsparcia mojego bloga (dziękuję!), mogli odnieść wrażenie, że coś nie działa, bo komunikaty ze strony były dość dziwne. Istotnie: nie działało. Jednakże chłopcy z WeMine4You stanęli na wysokości zadania, poprawili co trzeba i teraz działa. A najważniejsze, że ręcznie wypłacili mi bitcoiny za SMS, które trafiły „w próżnię”, i to z dużym zapasem.

Proszę się więc absolutnie nie zniechęcać. Bardzo docenię rezygnację z jednego piwka tygodniowo na rzecz mojego bloga. LINK

Do napisania za tydzień. Miłego weekendu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *