Archiwa tagu: Zbigniew Ziobro

Jak się nie obrócisz, zawsze Duda z przodu

Dzień dobry.

Przede mną trudny wybór. Ideologicznie jestem blisko prawicowca (ale w klasycznym rozumieniu), czy też blisko leseferysty (aż sam nie wiem, którego z tych określeń lepiej używać: pierwsze jest rozumiane na ogół opacznie, drugie wcale). Z tego powodu wcale nie jest mi łatwo poprzeć Andrzeja Dudę, kandydata bardzo lewicowego, wysuniętego przez Prawo i Sprawiedliwość, najbardziej lewicową partię w obecnym polskim parlamencie.

Ale gdy tylko sobie zestawiam kandydatów z II tury, to wychodzi jak w tytule. Niekiedy remis, w innym przypadku na korzyść Dudy. Dlatego prawdopodobnie zbiorę się w niedzielę i zagłosuję. Oddam głos na Andrzeja Dudę, którego program wcale mi się nie podoba, ale wcześniej spróbuję do tego przekonać Państwa, którym zapewne program Andrzeja Dudy także się nie podoba. Argumentów za takim głosem jest aż nadto. Czytaj dalej

Palikot jeszcze lepszy niż socjalizm

Dobry wieczór.

Z Palikotem i (do niedawna) jego hałastrą kupa śmiechu. Jak zawsze zresztą, a teraz ten śmiech jest o tyle zdrowszy, że na jakiś (oby jak najdłuższy) czas przestali być groźni. Czytaj dalej

Subiektywny przegląd haseł wyborczych

Dobry wieczór.

Jest to ostatni wieczór kampanii przed ciszą wyborczą. Kampanii, która zgodnie z przewidywaniami niewiele się różniła od poprzednich. W skrócie: billboardy, na nich partyjne logotypy, numery, facjaty i ogólnikowe hasła, może tylko w mediach większa niż zwykle nagonka na Korwin-Mikkego. Ale jeśli liczyć proporcjonalnie do jego sondażowego poparcia, to właściwie nagonka też w normie.

Ponieważ logotypy i ryje są właściwie od lat niemal te same, a numery to kwestia losowa, jedynym interesującym punktem wspólnym wszystkich partii są hasła. Poniżej krótki, subiektywny ich przegląd, a żeby uniknąć (słusznych) podejrzeń o stronniczość, zachowam kolejność zgodną z wylosowaną kolejnością komitetów wyborczych. Czytaj dalej

W oparach demokracji

Dobry wieczór.

Za nami losowanie numerów list wyborczych do Parlamentu Europejskiego. Przed nami zaś same wybory. Będzie to, rzecz jasna, głupota, jak każda procedura demokratyczna, ponieważ nie istnieje racjonalny system podejmowania grupowych decyzji, nawet jeśli każdy wyborca z osobna ma spójny system preferencji, co w świecie rzeczywistym zachodzi rzadko. I nie, żadna manipulacja ordynacją, cenzusem, progami wyborczymi czy metodami przeliczania głosów na mandaty nie pomogą: albo mamy dyktaturę, albo mamy burdel. To zostało udowodnione.

Jednak nawet Condorcet i Arrow nie przewidzieli takiego kuriozum, jakie czeka nas w nieodległej przyszłości. Czytaj dalej