Wielogatunkowy film

Dobry wieczór.

Chciałem jakoś skomentować to, co od niedawna dzieje się w Sejmie i pod nim. Zbierałem się kilkanaście razy do pisania notki, kasowałem, myślałem, pisałem znowu, kasowałem znowu. I tak w kółko.


Nie potrafię tego sensownie skomentować. Rzeczywistość odpaliła poza skalę.

Czasem mam wrażenie, że to jakiś film. Wiem, że to nie jest film, ale puszczając wodze fantazji można przynajmniej dobrać sobie gatunek, jaki kto chce.


Komedia, bo właściwie śmiać się jest z czego. A jeśli państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, jak to kiedyś któryś włodarz ujął, to w sumie powody do strachu nie istnieją i zostaje tylko śmiech.

Tragedia? Niewątpliwie, jeśli państwo polskie istnieje nieteoretycznie. Albo jeśli komuś zależy na realizacji programu PiS. Albo na powstrzymaniu programu PiS. A najbardziej, jeśli komuś zależy na powstrzymaniu programu PiS, ale nie kosztem powrotu do władzy PO lub czegoś zbliżonego.

Kryminał? Powodów jest aż nadto.

Film dokumentalny? Jeszcze jak.

Teatrzyk kukiełkowy? Jeśli tylko założy się, że Kaczyński pociąga za sznurki (albo jakieś służby pociągają za Kaczyńskiego), to czemu nie?

I tak dalej.


Można to sobie oglądać. Ale wiecie co? Polecam wyłączyć się całkiem i skupić na zbliżających się świętach. Jeśli ktoś nie umie oglądać tego czegoś jak komedii, to naprawdę szkoda zdrowia.

Proszę wybaczyć taki wpis, ale naprawdę opadły mi wszystkie kończyny, łącznie z tą jadową.

Do napisania za tydzień. Miłego weekendu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *